Życie jest
darem Boga.
Darem, którym tylko Bóg może obdarzać.
I Bóg w swojej pokorze dał mężczyźnie i kobiecie zdolność współpracy z Nim
w przekazywaniu życia.

Matka Teresa z Kalkuty



Martwe dziecko   autor: Kazimiera Gałązka

We wrześniu 2003 r. moja córka, Jola, po sześciu latach, po raz drugi była w stanie błogosławionym. Niestety dziecko było martwe. Bardzo to przeżyliśmy. Prosiłam Pana Boga za wstawiennictwem Matki Najświętszej o rodzeństwo dla wnuczki. W sierpniu 2003 r.córka poszła na Pieszą Praską Pielgrzymkę Pomocników Maryi Matki Kościoła na Jasną Górę i tam podjęła decyzję o duchowej adopcji nienarodzonego dziecka. Zięć Mariusz podjął adopcję serca dzieci Afryki. Równocześnie ja w czasie Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki Rodzin prosiłam o potomstwo dla Joli. Codziennie w modlitwie różańcowej prosiłam Matkę Najświętszą o wstawiennictwo do Boga. Na odpowiedź Pana Boga nie musiałam długo czekać. 25 września 2002 r. córka dowiedziała się, że jest w ciąży. Radość moja i dzieci była ogromna, ale nie trwała długo. 1 października córka trafiła do szpitala w Mińsku Mazowieckim i diagnoza brzmiała - ciąża martwa. Dzień później dokonano zabiegu usunięcia martwego płodu.

Córka wróciła do domu, ale nadal źle się czuła. Po wizycie u lekarza dowiedziała się, że po zabiegu w macicy powstało zakażenie i musi poddać się kuracji antybiotykowej. Po dwóch tygodniach Jola zaczęła krwawić i udała się do szpitala w Warszawie. Tam dowiedziała się, że dziecko nadal żyje, ale jego życie jest zagrożone przez obecność krwiaków. Poza tym lekarze uprzedzili, że po tylu przejściach i niebezpiecznych dla życia dziecka antybiotykach, dziecko może urodzić się niepełnosprawne. Lekarz prowadzący zapytał córkę, czy nie będzie miała do niego żalu, gdy nie uda się uratować dziecka; polecił też modlitwę do Boga za wstawiennictwem św. Judy Tadeusza.

Zrozpaczona udałam się na modlitwę wstawienniczą prowadzoną przez wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym. W czasie tej modlitwy otrzymałam słowo, że dziecko urodzi się zdrowe, że będzie to dziewczynka o imieniu Weronika. Raz w miesiącu uczestniczyłam w Mszy świętej o uzdrowienie, celebrowanej przez o. Andrzeja Truty. Tuż przed rozwiązaniem córki Joli w czasie błogosławieństwa o. Andrzej przekazał mi słowo, że dziecko przyjdzie na świat siłami natury (po urodzeniu pierwszego dziecka przez cesarskie cięcie, lekarze orzekli, że kolejne dzieci będą mogły narodzić się tylko tą drogą) i będzie całe i zdrowe. Dodatkową otuchą napełniał mnie wyznaczony przez lekarzy termin porodu - 18 maja - dzień urodzin sługi Bożego Jana Pawła II. Wnuczka urodziła się siłami natury nie 18, ale 24 maja 2003 r., w święto Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Na chrzcie, 15 sierpnia, otrzymała imię Weronika.

W modlitwie wstawienniczej, do której przystąpiłam, brała udział pewna dziewczyna, która jeszcze wtedy nie wiedziała, że jest w stanie błogosławionym. Opowiedziana przeze mnie historia córki bardzo ją poruszyła. Po dwóch tygodniach owa dziewczyna trafiła do szpitala w Mińsku Mazowieckim. Diagnoza, którą postawił lekarz, była podobna jak dla mojej córki. Dziewczyna, sugerując się przykładem Joli, nie pozwoliła na wykonanie zabiegu usunięcia martwej ciąży. Ona także po upływie kilku tygodni dowiedziała się, że dziecko nadal żyje. Skorzystała z modlitwy wstawienniczej i dwa tygodnie po narodzinach Weroniki, Monika urodziła zdrowego chłopca. Zarówno ona, jak i jej mama i siostra nieustannie modliły się do Boga za wstawiennictwem Matki Najświętszej. Pisząc te słowa, mam nadzieję, że młode mamy, które będą w podobnej sytuacji, nie załamią się i będą szukały pomocy u źródła, którym jest Bóg. Wdzięczna za wszystkie łaski otrzymywane każdego dnia od Boga przez wstawiennictwo Maryi.

Jeśli jesteś w stanie błogosławionym i szukasz wsparcia, możesz zadzwonić pod następujące numery telefonów:
Telefon nadziei - 0800 112 800 (bezpłatny, pn.-pt. w godz. 15.00-7.00, pozostałe dni - całą dobę)
Jasnogórski Telefon Zaufania - 034 365 22 55 (w godz. 20.00-24.00) Kontakt z Webmasterem: mi3@neostrada.pl