|
Na tej stronie znajdziesz adresy internetowe do stron o charakterze "pro-life".
Są to organizacje działające na rzecz ochrony życia, zaprzestania praktyk aborcyjnych i pomocy samotnym matkom.
Poniżej zamieszczamy świadectwo ks. Philipe Reilly,
który przez wiele lat działał w organizacji "pro-life".
Ruch Obrony Życia
W Ruchu Obrony Życia Nienarodzonych działam od 1967 r. Używaliśmy wszystkich możliwych środków. Byliśmy zaangażowani w politykę, debatowaliśmy, demonstrowaliśmy, blokowaliśmy kliniki, nie płaciliśmy podatków... Próbowaliśmy wszystkiego, ale świadomość ludzi była coraz mniejsza. Chwytałem się wszystkich możliwych sposobów, aby pokonać ten przypływ śmierci. Nie przynosiło to jednak skutków.
W 1989 r. usiadłem przed Najświętszym Sakramentem i powiedziałem Bogu, że w końcu się poddaję, że nie mogę nic więcej zrobić. Wtedy usłyszałem: Nie spróbowałeś wszystkiego. Dlaczego nie próbujesz się modlić, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu? Przemyślałem to i postanowiłem zmienić całkowicie sposób działania, najpierw modlitwa i post, a potem ofiara, cierpienie i działanie.
Pierwszym miastem, gdzie zapoczątkowano ten sposób działania, był w 1995 r. Wiedeń. Niedaleko kliniki aborcyjnej Ruch Obrońców Życia wynajął mieszkanie, które zostało zamienione na kaplicę wieczystej adoracji. W ciągu doby modliło się w niej co najmniej 48 osób. Od godz. 10 do 16 przed wejściem do kliniki stały dwie osoby. Jedna cały czas modliła się na różańcu, a druga próbowała rozmawiać z kobietami wchodzącymi do kliniki. W ten sposób w ciągu jednego roku około 4,5 tys. osób zrezygnowało w ostatniej chwili z dokonania aborcji.
Na skutek takiej działalności zbankrutowała jedna z największych austriackich klinik aborcyjnych. Wiedeńskie Centrum Życia wykupiło te pomieszczenia i założyło w nich Centrum Pomocy Rodzinie.
W ciągu 7 lat przeprowadzono na to Centrum aż 13 zamachów. Pewnego razu wrzucono do wnętrza śmierdzącą substancję, której zapach tygodniami nie dał się usunąć. Zapach był tak dokuczliwy, że mieszkający opodal ludzie się wyprowadzili. Cena tych mieszkań z dnia na dzień była coraz niższa. W końcu Centrum wykupiło je. Dzień po dokonaniu transakcji smród znikł. W wykupionych pomieszczeniach zorganizowano pomieszczenia dla samotnych matek.
Jak Ty możesz zaangażować się w ochronę życia Bezbronnych?






|